Sandacz metrówka - rekord życiowy!

Jest przepiękne słoneczne i ciepłe popołudnie. Na niebie zero chmur, a w prognozach nie zapowiadają żadnych burz. Znudzony już tym siedzeniem w domu, postanowiłem pojechać na noc za sandaczem. Paczkę trupków mrożonych miałem w zamrażarce, spakowałem do coolerbag’a, kanapki do torby i termos z herbatą, wsiadłem do auta i nad Sulejowskie… ...

Podobne artykuły:

Szczupak w akcji. 2010-04-24 14:00:04

II OTWARTE SPINNINGOWE ZAWODY z łodzi PUCHAR ZIEMI ZŁOCIENIECKIEJ \"LUBIE WĘDKOWAĆ 2009\" 18 października 2009 na jeziorze Lubie powiat drawski.[...]

W pogoni za rekordowym szczupakiem 2010-04-24 14:00:04

"Wyciągaj kotwicę bo bydlę idzie prosto na sznur !" – krzyknąłem do kumpla na łódce. Bolek jak zwykle uśmiechnął się... spojrzał w kierunku mojej żyłki, zbladł, zatrząsł wszystkim co nosił w po[...]

Boleń 76 cm nowy rekord 2010-04-24 14:00:04

Po drodze nad wodę spotykam Tomka, nic nie złowił i już wraca, mówi że tylko narwał przynęt. Ja w pierwszym rzucie na seledynowe kopyto łowię 40 cm sandaczyka. Początek niezły, ale szybko rezygnuje [...]

Pobiłem swój rekord bolenia 2010-04-24 14:00:04

Pobiłem swój ponad 20 letni rekord bolenia, który wynosił 70 cm i 3 kg, złowiłem go na błystkę alga-1. Od 18 lipca rekord ten wynosi 72 cm. Intensywnie żerujące bolenie zaobserwowałem dzień wcześnie[...]